Stara babina na wsi miała jedną krowę. No, pomyślała, najwyższy czas, żeby krowa miała cielaka! Więc zamówiła inseminatora (czyli kogoś do sztucznego zapłodnienia).
Przyszedł inseminator, obejrzał sobie krowę i powiedział do babci:
- Proszę przynieść mi miednicę, dzbanek z ciepłą wodą, mydło i ręcznik.
Babina przyniosła wszystko.
Nagle inseminator patrzy, a babina idzie z wieszakiem.
- Po co babciu niesiesz ten wieszak?!
- Żeby miał se pan gdzie spodnie powiesić!
Losowe Dowcipy:
Czapajew i Pietka przepływają rzekę Ural. Czapajew używa tyl... Więcej
Pewien mgr na ćw. z matematyki. Po piętnastu minutach rozwią... Więcej
Fizjologia studiowania. Profesor na fizjologii:
- Bo ... Więcej
Nie pamiętam dokładnie okoliczności wypadku, ponieważ byłem ... Więcej
- Sąsiedzie! Dokupiłem sobie 10 ha pola!
- Wiem. Pańsk... Więcej